Śliweczka Opublikowano 30 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 30 Lipca 2009 jak ja bym tak chciała pozbyc sie moim kilogramów ... :-D a czuje , że ne będzie tak łatwo ... :-D A dlaczego czujesz że nie będzie łatwo? Cytuj
małgosiaOH Opublikowano 30 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 30 Lipca 2009 a bo wszystko wkoło kusi niestety ... :-D Cytuj
Śliweczka Opublikowano 30 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 30 Lipca 2009 No niestety kusi,kusi.Ale powinnaś zawsze mieć pod ręką protalowe jedzonko żeby w razie jakiegoś małego głodu nie podjadać niedozwolonych rzeczy,tylko protalowe.Wiem że czasem jest ciężko,ale można wytrzymać.Przecież ta dieta i tak jest super,bo nie chodzisz głodna,jesz ile chcesz i kiedy chcesz.Można na niej schudnąć wiele kilogramów,czasem podjadając,ale niestety łakomstwo jest jak nałóg i ciężko sobie czasem dać z tym radę.Ale głowa do góry,tylko pozytywne myślenie pozwoli Ci przetrwać!!! Cytuj
Maragrete Opublikowano 30 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 30 Lipca 2009 a bo wszystko wkoło kusi niestety ... :-D To jedz Małgosiu - jedz duzo proteinowego jedzenia to te pokusy nie będą cie tak atakować, a jak i tak mimo pełnego brzuszka nie możesz sie oprzeć np. słodyczom to postaraj sie przez jakis czas nie kupowac do domu słodyczy dla domowników, nie chodzic po sklepach w okolicy"niebezpiecznch" regałow itp. Potem jak troche schudniesz to ta utracona waga bedzie dla ciebie zachetą do dalszego nie ulegania pokusom. Ja tak miałam, nie kupowałam słodyczy albo w ogóle albo 1 szt (pączka, batona itp) tylko dla syna i od razu musiał zjeśc, a potem już jak mnie było 5-7 kg mniej to mi było żal dla jednego marnego batonika zburzyc cały wypracowany metabolizm, zawalic cały system... szkoda mi było więc sie udało. Kilka razy "poległam" to jasne, jak każda na tym forum, ale zapłaciłam za to przestojami, na szczęście nie wzrosła mi waga tylko sobie stała.....i stała... :-D Mam jeszcze jedną metodę - ogłosiłam wszystkim wokól,że sie odchudzam i przyjaciołom i wrogom, i w pracy i w rodzinie a potem jak miałam pokusy i pomyślałam sobie,że jak ulegne to nie schudnę i wszyscy wokół będa mnie obserwowac i śmiać sie, albo mi współczuć że mi sie nie udało i będzie mi wstyd przed nimi ... to nie, to wole sie przemóc i nie poddac pokusie..... ..i udaje sie póki co. Każda metoda dobra, byle skuteczna ! :-D Głowa do góry, więcej wiary w siebie ! Kto tu rządzi ty czy twoje ciałko ! Cytuj
kasias Opublikowano 30 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 30 Lipca 2009 witam was Protalki kochane, co do kuszenia i grzeszenia to prawda kusi oj kus, ale jak w 1 fazie zrzucialam 3 kilo to sie zaparlam jak nie wiem co, chodzilam sobie miedzy slodyczami i parlam do przodu zadzierajac nosa jaka to ja jestem silna. Dzis mam mniej ponad 7 kilo i jak chodze obok slodyczy to mysle sobie ze za jakis czas, moze za rok w fazie 4 zjem sobie cos slodkiego cos niedozwolonego, ale wtedy to juz nie bedzie taki wielki grzech :-D Cytuj
małgosiaOH Opublikowano 30 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 30 Lipca 2009 walcze , walcze bo co chwilę patrze jak braciszek je jakiegoś owoca lub batonika :-D raz dałam sobie rade i chciałbym , żeby teraz było tak samo . Nie narzekam na białkowe jedzonko bo bardzo lubie serki, jogurty naturlane i piersiatka :-D , szkoda tylko, że w tej pierwszej fazie nie moge tego łaczyć z warzywkami ale damy rade !!!!!! Jutro niestety pół dnia bede w drodze wiec pewnie zakupie jakis kefirek lub maslanke zeby czymś sobie pojeść ... Cytuj
Do-Do Opublikowano 30 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 30 Lipca 2009 a bo wszystko wkoło kusi niestety ... :-D Kochana,pokusy sa po to, zeby je przezwyciezac! :-D Pomysl sobie , ze kazdy nie zjedzony batonik to centymetr mniej w talii:-) Zapewniam cie, ze jak juz wskoczysz na tory protalowego jedzonka, to szybko zapomnisz o slodyczach. Ja przedtem bylam uzalezniona od slodyczy, nie bylo dnia bez czekoladek do kawki. Sama sie dziwie, ze mnie wcale do nich teraz nie ciagnie. No ale jeden warunek do spelnienia-musisz sie nadajdac bialkami i nie dopuszczac do tego, zebys czula glod. Na pewno sie uda. Cytuj
jusia25 Opublikowano 30 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 30 Lipca 2009 MAŁGOSIA dasz rade! Jak ja potrafiłam schudnąć 7 kg to napewno dasz rade.Ja mam za soba pare nieudanych podejść do diety. Każde podejście kończyło się na 3 lub 4 dniach diety i nic. Darowałam sobie. Ale jak się ma jakąś kontretną diete i wie się czego sie powinno przestrzegać to da się rade. A jakieś grzeszki to każa z nas ma na sumieniu, to się nie przejmuj. Cytuj
zuza125 Opublikowano 30 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 30 Lipca 2009 Zuza mam pytanko, jak Ci sie udalo ustawić suwaczek na dziesiata częśc kg?? Bo u mnie ( w wersji angielskiej) mozna ustawić tylko całe kg :-D Jak chcę zrobić np 66,2 kg to nie pozwala mi pisac po przecinku... Juggin żebym to ja wiedziała jak to zrobić :-D Dawno temu (jak zaczynałam dietę) to chyba Śliweczka mnie instruowała jak zrobić suwaczek, po długich bólach mi się udało, ale teraz za Boga nie pamiętam jak to szło. Chciałam nawet zmienić wagę końcową, bo postanowiłam sobie już dawno, że powinnam dojść do 70 a nie 75, ale też nie wiem jak tego dokonać :-D Dlatego niedługo pewnie zmienię suwak na jakiś z polskiej strony. Przepraszam, że nie pomogę :-D Cytuj
mallina Opublikowano 30 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 30 Lipca 2009 Cześć wieczorkiem,ale sobie popracowałam przy tych oknach.Jak zwykł mawiać mój mąż,,odwaliłam kawał dobrej,nikomu nie potrzebnej roboty :-D .Teraz tylko trochę plecy mnie bolą,a jutro na cały dzień do pracy :-D .Jednak jak popatrzę na moje okna,to gęba mi się uśmiecha. Śliweczko gratulacje :-D . Odłożyłam pieczenie drożdżówki na sobotę,mam na nią ogromną ochotę.Życzę miłego wieczoru i jutrzejszego dnia,zamelduję się w sobotę. Cytuj
Do-Do Opublikowano 30 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 30 Lipca 2009 Ojejku ,jejku, czuje absolutny blogostan. Zeby wynagrodzic sobie te poranne ciasteczka, ktorych nie mialam prawa sprobowac , postanowilam wybrobowac przepis na sernik protalowy. Ale w zwiazku z tym , ze nie mam maki kukurydzianej, zrobilam wersje bez, z samego sera i jajek. No i jakos trzyma sie to kupy, wlasnie pozarlam kawalek z popoludniowa kawka. I chyba przesadzilam ze slodzikiem , bo slodkie jak ulep wyszlo. No coz, sernik babuni to nie jest, ale dla mnie bomba. Cytuj
jusia25 Opublikowano 30 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 30 Lipca 2009 Do-Do czy Ty nie zapominasz o suwaczku? Bo widze że schudłaś ponad 3 kg. Stoisz w miejscu czy też jesteś tu nowa? Przepraszam że pytam o wage ale tu chyba moge,he he he.... Ja to bym chciała być już na miejscu Śliweczki. Szkoda że tak się nie da,ehhhhh..... Cytuj
Śliweczka Opublikowano 30 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 30 Lipca 2009 Ja to bym chciała być już na miejscu Śliweczki. Szkoda że tak się nie da,ehhhhh..... Ehehe,a gdzie walka z kilogramami? Tak łatwo się nie da niestety.Wywalczyłam to co mam i nie oddam nikomu hihihi :-D Gdybyś schudła tyle co ja to ważyłabyś mniej niż masz na suwaczku :-D Cytuj
jusia25 Opublikowano 30 Lipca 2009 Zgłoś Opublikowano 30 Lipca 2009 Śliweczko to co że ważyłabym mniej niz na suwaczku. Byłabym dumna,he he.... MArzenia......... Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.